Wróciłam z wakacji, no i na całe moje nieszczęście (sama nie wiem co mnie podkusiło do włączenia tv) przywitała mnie cała polskość.
I żeby było miło i pamiętać gdzie się jest od razu krzycza o "walce o krzyż", który stał sie jakimś wielkim symbolem walki nie wiem kogo z resztą świata, a dawno stracił to czym naprawde jest a wiec chyba symbolem reliigi. No ale, jakby tego było mało to znów jakieś wybory, no bo przecież to Polska!!! Nie wiadomo kiedy będą ale w koncu będą więc telewizja krzyczy juz o nich.
A niepotrzebnie bo przecież i tak wybierzemy mniejsze (lub większe) zło, polityków takich jak pan T. o jakże bajkowym imienu, któremu wprost wali z ryja kłamstwem a my się uśmiechamy do niego i jego hordy urzędasków, choc sami ze sobą przestają sie dogadywac. Wygrali wyb ory - dawaj >podnosimy vat, a przed wyborami wspomnimy o 6km autostrad<.
Totalna paranoja i jak na to wszystko spojrzec to naprawde lekiem na całe zło okazała by sie monarchia gdzie scinano by łby za złe rządy,do czasu gdy by się zaczeli bać i naprawde rządzić a nie robić ludzi w ciuciu babkę.
6 km autostrad!, a przekraczając granice mój kręgosłup się wręcz rozpłakał, ale wierzmy ślepo, że nagle rząd rozwinie autostrady i drogi jak czerwony dywanik przed przyjezdnymi na 2012 bo spłoniemy gorzej niz w ogniu piekielnym, ze wstydu!
No i cóż mi innego pozostaje jak poprawić wręcz słowa Gretkowskiej, a zarazem wstęp do konstytucji zamiast "My, naród polski" na "My, kurwa, kurwa, kurwa. Kropka i chuj."
-
batistu:
Pokaż wszystkie (1) ›